Następny Mecz

00 00 00 00
Radomyślanka Radomyśl Wielki
vs
Lechia Sędziszów Małopolski
sobota, 20 kwiecień 2019 11:00

Ostatni Mecz

sobota, 13 kwiecień 2019
Lechia Sędziszów Małopolski 2 : 0 Chemik Pustków
16:00

Tabela Wyników

Poz. Zespół / Drużyna M Pkt
1. Stal II Mielec 18 49
2. Victoria Czermin 18 41
3. Lechia Sędziszów Małopolski 18 37
4. LKS Głowaczowa 19 30
5. Radomyślanka Radomyśl Wielki 18 29


Lechia Sędziszów - Olchovia Olchowa 1:1 (1:0)

Salamon (18 min.) - Chudyba (50 min.)

 

Żółte kartki: Makuch - Ziobro, Baran

 

Lechia: 1.Ł.Ćwiczak - 4.Łagowski (14.Posłuszny 77'), 2.Lesiński, 3.Godek, 16.Pazdan (6.Tatarski 60') - 5.Branas, 8.Róg, 10.Salamon, 7.Potwora - 9.Smoliński (20.Al.Czółno 65'), 11.O.Ćwiczak (17.Makuch 46')


Olchovia: 1.Kyciński - 5.Ziobro, 6.M.Smoleń (11.Ziemiński 81'), 3.Pokrywka, 23.Guzek - 16.Chorzępa, 8.Baran, 13.F.Smoleń (17.Stanek 78'), 9.Branas (10.Dryja 46') - 7.Tryczyński (21.Khoptovyi 69') - 14.Chudyba

 

Sędziowie: Grzegorz Wrona, Piotr Nowakowski, Aleksander Augustyn (Kolbuszowa)

Widzów: 150

 

W sobotę zainaugurowaliśmy rundę wiosenną rozgrywek Klasy Okręgowej, grupa: Dębica meczem z lokalnym rywalem - Olchovią Olchowa. Na wstępie trzeba przyznać, że ta inauguracja nie wypadła zbyt okazale, ponieważ liczyliśmy na zwycięstwo i 3 punkty, a skończyło się remisem i podziałem punktów. W przeciągu 90 minut cały czas prowadziliśmy grę i posiadaliśmy przewagę, tylko niewiele z tego wynikało. Gra głównie toczyła się w środkowej strefie boiska i była bardzo rwana z wieloma stratami piłki i niedokładnościami. Na palcach jednej ręki można było policzyć płynne ciekawe akcje, które kończyłyby się celnym strzałem na bramkę gości. Jednak szczególnie w pierwszej połowie nasza drużyna powinna prowadzić wyżej niż jedną bramką, którą w dość szczęśliwych dla nas okolicznościach zdobył Kamil Salamon. Było bowiem jeszcze klika okazji, które zmarnowali nasi zawodnicy. Drużyna Olchovii nastawiła się na uważną agresywną grę obronną i wyprowadzanie szybkich kontrataków, co zresztą nieźle im wychodziło. W drugiej połowie po rzucie rożnym i błędzie w kryciu udało się gościom wyrównać. Następnie przez 40 minut „biliśmy głową w mur” złożony z formacji defensywnych gości i z wielkim trudem przychodziło nam konstruowanie klarownych sytuacji z których moglibyśmy przechylić szale zwycięstwa na naszą stronę. Reasumując  musimy w następnych meczach ligowych zdecydowanie poprawić jakość gry, bo w tej lidze jak widać nie ma już słabych drużyn.

Więcej zdjęć

SPONSORZY